Korona Ziemi

        Najkrócej mówiąc Korona Ziemi to siedem najwyższych szczytów siedmiu kontynentów. Idea zdobycia Korony (z angielskiego „Seven Summits”) rodziła się wraz z podnoszeniem ludzkich umiejętności wspinaczkowych, możliwości dotarcia w najodleglejsze zakątki naszego globu oraz odkrywaniu najwyższych szczytów wszystkich kontynentów. Za jej pomysłodawców mogą uważać się jedni z najbardziej odważnych alpinistów i podróżników, którzy umieli pokonać pewne paradygmaty i rzucić się w wir nieznanej przygody. Chęć zdobycia Korony była i jest motorem i sensem życia dla wielu pokoleń wspinaczy na całym świecie. Kolekcjonowanie szczytów to duże przedsięwzięcie logistyczno-sportowe nieograniczone do jednego łańcucha górskiego, kraju czy kontynentu. Każdy szczyt jest inny, ma inne trudności techniczne, leży w różnych warunkach geograficzno-przyrodniczych, co jest źródłem niezwykłej różnorodności i przynosi bardzo ciekawe doznania podczas realizacji projektu. Osiągnięcie Korony wymaga wyjścia poza pewne standardy, zmierzenia się z problemami logistycznymi oraz posiadania wcale nie małych zasobów finansowych i czasowych.

Pomysłu zdobycia Korony Ziemi nie można przypisać jednej osobie i tak naprawdę nie do końca wiadomo, kiedy ten projekt oficjalnie ujrzał światło dzienne. Początkowo śmiałkowie zdobywali pięć najwyższych szczytów pięciu kontynentów (Mont Blanc, McKinley, Aconcagua, Kilimandżaro i Góra Kościuszki). Kolejne szczyty mogły być dodawane w miarę ich odkrywania i dokonywania pierwszych wejść. 29.05.1953 roku został zdobyty Mount Everest, w 1959 roku został odkryty Mount Vinson na Antarktydzie, a zdobyto go 1966 roku). To, które szczyty są najwyższe na danym kontynencie to też nie jest sprawa prosta i oczywista. Nie chodzi tutaj o wysokość danych wierzchołków, ale o to, gdzie się znajdują i do jakiego kontynentu należą.

Obecnie za szczyty Korony Ziemi uznaje się następujące wierzchołki:

1. Mount Everest 8848m (Azja, Himalaje, Tybet/Nepal),
2. Aconcagua 6960m (Ameryka Południowa, Andy, Argentyna),
3. Mount McKinley 6194m (Ameryka Północna, Alaska, USA),
4. Kilimandżaro 5985m (Afryka, Tanzania),
5. Elbrus 5642m (Europa, Kaukaz, Rosja),
6. Mount Vinson 4897m (Antarktyda, pasmo gór Sentinel)
7. Piramida Carstensz 4884m (Australia i Oceania, Góry Śnieżne, Nowa Gwinea)

Problemy pojawiają się przy określeniu, która góra jest najwyższa w Europie i Australii.

Europa - Mont Blanc czy Elbrus?

Przez wiele lat najwyższy szczyt Alp, leżący na granicy francusko-włoskiej Mont Blanc 4810m był zaliczany do Korony Ziemi jako najwyższy szczyt Europy. Spowodowane było to m.in. niedostępnością Elbrusa, który z racji znajdowania się na terenie byłego ZSRR do lat osiemdziesiątych był niedostępny dla wspinaczy z zachodu. Drugim problemem jest kwestia przebiegu granicy pomiędzy Europą a Azją. Alpiniści, którzy „wolą” zdobywać wyższe szczyty, po otwarciu „żelaznej kurtyny” uznali, że najwyższym szczytem Europy jest właśnie Elbrus i jego zaliczyli do Korony Ziemi. Geografowie uznają jednak, że leży on całkowicie po stronie azjatyckiej w związku z czym „ginie” wśród wielu innych szczytów znacznie wyższych od niego. Ponieważ nie jesteśmy specjalistami w tej dziedzinie, chcemy oddać głos naszemu koledze Piotrowi Mrugasiewiczowi, który z wykształcenia jest geografem i znanym podróżnikiem.

Który szczyt jest najwyższym szczytem Europy?

Najwyższym szczytem Europy jest Mont Blanc i NIE ma tu żadnych wątpliwości (tu, czyli po stronie ludzi, którzy wytyczają granice kontynentów, czyli geografowie, geomorfologowie i geologowie). Granica jest jasno wytyczona i CAŁY Kaukaz leży w Azji czy się to komuś podoba czy nie.

Którędy przebiega granica pomiędzy Europą a Azją?

Przyjmowana przez Międzynarodową Unię Geograficzną granica geograficzna kontynentów przebiega następująco: od Cieśniny Kerczeńskiej na północ, wschodnim brzegiem Morza Azowskiego, do ujścia rzeki Don; dalej w górę tej rzeki do Jezior Sostyńskich i miejsca, w którym uchodzi do nich rzeką Manycz Zachodni; następnie Obniżeniem Kumsko-Manyckim do środkowego odcinka rzeki Kumy; potem dolnym jej biegiem w kierunku wschodnim aż do ujścia do Morza Kaspijskiego; dalej północno-zachodnim i północnym brzegiem tego zbiornika wodnego do (sezonowego) ujścia rzeki Emby; następnie w górę Emby w kierunku północno-wschodnim aż do jej źródeł w Mugodżarach; dalej prostopadle na północ do miejsca, w którym rzeka Ural ostro skręca ku zachodowi i górnym biegiem tej rzeki na północ aż do podnóża Uralu; wreszcie wschodnim podnóżem gór w kierunku północnym aż do rzeki Bajdaraty, z której biegiem skręca na północny wschód do jej ujścia do Zatoki Bajdarackiej na Morzu Karskim (Ocean Arktyczny).

A co z faktem, że niektórzy uważają, że granica ta biegnie głównym grzbietem Kaukazu, w którym znajduje się Elbrus?

Granica po głównym grzebiecie Kaukazu wytyczona była bodaj przez Niemców przed drugą wojną światową. Ponoć ten wariant był/jest popularny w krajach anglosaskich, wiec stąd zapewne silna jego pozycja. Uzasadnieniem obecnego przebiegu granicy jest by nie dzielić jednorodnego masywu górskiego, jakim jest Kaukaz na dwa kontynenty. Na Zakaukaziu zaś jeszcze trudniej przeprowadzić tą granicę. Nawet bezsprzeczny fakt, że kraje Zakaukaskie należą do kręgu kultury europejskiej nie jest żadnym argumentem, by zmieniać granice kontynentów.

A co z Elbrusem jako szczytem należącym do Korony Ziemi?

Inną sprawą jest, że Elbrus jest zaliczany do Korony Ziemi czyli pojęcia stworzonego przez alpinistów czy też turystów wysokogórskich i przyjętym zwyczajem/normą jest zdobywanie Elbrusa w ramach szczytu europejskiego.


Co można powiedzieć jako podsumowanie przedstawionych argumentów?

Reasumując: obecna granica pomiędzy Europą a Azją jest to granica w dużej mierze na powierzchni terenu niczym nieuzasadniona, uzasadniają ją przesłanki geologiczno-tektoniczne, niemniej  i te możemy podważać.  Moim zdaniem, jeśli nie przyjmujemy, że ta granica jest 'właściwa', to trudno udowodnić, że jakikolwiek inny wariant jej przebiegu jest właściwszy. Stąd prosta droga do twierdzenia, że nie ma Europy ani Azji, jest Eurazja, a jaki szczyt jest najwyższy w Eurazji każdy wie.

Na koniec dochodzi jeszcze ta urażona duma wielkiego narodu rosyjskiego, który lubując się w „naj”, nie może przeboleć, że akurat Elbrus w Europie nie leży, a w Azji jest jednym z wielu...

    W przypadku Australii jest podobnie. Każdy z nas w ciemno odpowie, że najwyższym szczytem tego najmniejszego kontynentu jest Góra Kościuszki 2228m leżąca w Górach Śnieżnych Nowej Południowej Walii. Dla nas Polaków jest to szczególna góra w tej kolekcji, ponieważ po raz pierwszy została zdobyta przez naszego rodaka Pawła Edmunda Strzeleckiego 15.02.1840 roku. W momencie, kiedy wyścig do pierwszego zdobycia Korony Ziemi wchodził w decydującą fazę, znany himalaista Reinhold Messner „uznał i ogłosił”, że najwyższym szczytem Australii i Oceanii jest wyższa o ponad 2650m Piramida Carstensz na Nowej Gwinei i to ona została zaliczona do Korony Ziemi. Piramidę po raz pierwszy zdobyła miedzynarodowa ekspedycja 13.02.1962 roku.

Krótko mówiąc, aby być PEWNYM zdobycia Korony Ziemi należy dobyć dodatkowo Mont Blanc i Górę Kościuszki, czyli nie siedem a dziewięć szczytów.

Osobiście uważamy (i nie tylko my), że nie jest to problem, tylko dodatkowe wyzwanie, przygoda i możliwość zdobycia kolejnych dwóch wspaniałych na swój sposób szczytów oraz odwiedzenie dodatkowych, jakże ciekawych i egzotycznych miejsc na naszej planecie.

A kto pierwszy zdobył Koronę Ziemi?

Jak podaje literatura, pierwszym, który to uczynił był Amerykanin Dick Bass, który ukończył kolekcjonowanie 30.04.1985 roku. Pierwszym zdobywcą Korony w „wersji” z zarówno Piramidą Carstensz i Górą Kościuszki był Kanadyjczyk Pat Morrow, który dopiął swego 5.08.1986 roku.

Z Polaków, którzy zdobyli Koronę, jako pierwszy uczynił to Leszek Cichy 26.10.1999 roku. Drugą i jak na razie ostatnią osobą jest himalaistka Anna Czerwińska, która zakończyła przygodę 22.05.2000 roku. Inni… jest kilka osób, którym brakuje jednego szczytu i pewnie w niedługim czasie dokończą zmagania, czego im serdecznie życzymy!

Z naszego punktu widzenia nie jest najważniejsze, czy najwyższym szczytem w Europie i Australii jest ten, czy tamten. Cieszymy się, że na miarę naszych możliwości finansowych, czasowych i technicznych możemy dokładać kolejne elementy „układanki”. Dodatkowe dwa szczyty (aby być pewnym) powodują, że nasza przygoda potrwa dłużej, a my będziemy mieli dodatkowe możliwości realizacji własnych marzeń.  

O naszej przygodzie z Koroną Ziemi piszemy w sekcji „Grupa Olympus Mons Wrocław”. Sylwetki poszczególnych szczytów opisujemy w sekcji "Nasze wyprawy".

        Jako źródło informacji o zdobywaniu Korony Ziemi, polecamy książki:

1. "Korona Ziemi. Jak zdobywano najwyższe szczyty siedmiu kontynentów" pod redakcją Steve'a Bela, wydawnictwo Pascal, 2001.

2. "Korona Ziemi" Anna Czerwińska, wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2001.

3. "Jak zdobyć najpiękniejsze góry świata" Audrey Salkeld, wydawnictwo GALAKTYKA, 1998.




1